Najczęstsze błędy na stronach małych firm

Wiele małych firm ma dziś własną stronę internetową, ale to wcale nie oznacza, że strona dobrze spełnia swoją rolę. Często powstała kilka lub kilkanaście lat temu i od tego czasu była tylko „utrzymywana przy życiu”, bez większych zmian. Zdarza się też, że została zrobiona szybko i tanio, bez zastanowienia się, do czego ma właściwie służyć. Efekt jest taki, że strona istnieje, ale niewiele pomaga w zdobywaniu klientów.

Jednym z najczęstszych problemów jest brak jasnej informacji, czym firma się zajmuje. Na stronie są ogólne hasła, opisy typu „oferujemy szeroki zakres usług”, ale nie ma konkretu. Klient wchodzący na stronę powinien w kilka sekund zrozumieć, co dana firma robi i czy to coś dla niego. Jeśli musi się tego domyślać albo szukać po zakładkach, bardzo często po prostu ją zamyka.

Kolejnym błędem jest skupianie się bardziej na firmie niż na kliencie. Strony pełne są historii przedsiębiorstwa, długich opisów, jak bardzo firma się stara i jak długo działa na rynku, ale brakuje informacji, co konkretnie dostaje klient. Dla osoby odwiedzającej stronę ważniejsze jest to, w jaki sposób dana firma może rozwiązać jej problem, niż to, od ilu lat istnieje.

Często spotyka się też strony, które są przeładowane treścią albo efektami. Mnóstwo tekstu bez podziału na akapity, animacje, które rozpraszają, trudna do odczytania czcionka albo kolory, które męczą wzrok. W efekcie strona zamiast pomagać, zniechęca. Dobra strona małej firmy powinna być przede wszystkim czytelna i spokojna. Klient ma się na niej odnaleźć, a nie walczyć z wyglądem.

Bardzo poważnym problemem jest brak wyraźnego kontaktu. Zdarza się, że numer telefonu jest schowany w stopce, formularz nie działa albo nie ma informacji, gdzie firma działa. Tymczasem jednym z głównych zadań strony jest ułatwienie kontaktu. Jeśli klient musi się domyślać, jak zadzwonić lub napisać, to coś jest nie tak.

Na rynku lokalnym, takim jak Świdnica i okolice, widać też strony, które zupełnie nie pasują do tego, czym zajmuje się firma. Na przykład nowoczesna, „korporacyjna” grafika przy małej firmie usługowej albo bardzo przypadkowy wygląd przy działalności, która wymaga zaufania. Strona powinna być dopasowana do charakteru firmy i jej klientów, a nie do mody albo do tego, co akurat było dostępne w darmowym szablonie.

Częstym błędem jest również brak aktualizacji. Na stronie są stare zdjęcia, nieaktualne informacje albo wpisy sprzed wielu lat. Dla klienta to sygnał, że firma może już nie działać albo że nie dba o swój wizerunek. Nawet jeśli oferta się nie zmienia, warto raz na jakiś czas spojrzeć na stronę oczami kogoś z zewnątrz i sprawdzić, czy wszystko jest nadal aktualne i zrozumiałe.

Problemem bywa też kopiowanie treści z innych stron. Opisy brzmią sztucznie, są pełne ogólników i nie mają nic wspólnego z tym, jak firma naprawdę pracuje. Klient szybko wyczuwa, że czyta coś, co mogłoby pasować do każdej innej firmy. Tymczasem strona powinna pokazywać to, co w danej działalności jest prawdziwe i charakterystyczne.

Podsumowując, większość błędów na stronach małych firm wynika nie z braku technologii, ale z braku zastanowienia się, po co ta strona w ogóle jest. Dobra strona powinna jasno mówić, czym firma się zajmuje, ułatwiać kontakt i budować zaufanie. Jeśli tego nie robi, nawet najładniejszy projekt niewiele pomoże.

Warto od czasu do czasu spojrzeć na swoją stronę oczami klienta i zadać sobie proste pytanie: czy po wejściu na nią wiem, co ta firma robi i jak się z nią skontaktować? Jeśli odpowiedź nie jest oczywista, to znak, że coś warto poprawić.